Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przydatne pomocniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przydatne pomocniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 października 2016

Lepsza jakość snu

Zaczęło się. Sezon na włączone grzejniki, uważam za otwarty.
Już po pierwszej nocy z uruchomionym grzaniem, mój nos wewnątrz był maksymalnie wysuszony. Spałam snem przerywanym, więc rano obudziłam się kompletnie wykończona. Czas coś zadziałać, bo inaczej w końcu padnę na twarz z niewyspania.

wtorek, 14 lipca 2015

Koło ratunkowe

Mam niewielki tablet. Noszę go wszędzie ze sobą. Przydaje mi się nie tylko na uczelni, ale również kiedy czekam na pociąg, czy podczas przerwy w pracy. Nie mam modelu jakoś szczególnie energochłonnego, jednak po jakimś czasie moja bateria woła - jeść!
O ile na uczelni mogę podpiąć się gdzieś do gniazdka, o tyle podczas podróży jest to mocno utrudnione. Moim małym kołem ratunkowym jest powerbank, czyli przenośna bateria - akumulator.

Zakurzone urządzenie

Nieco zapomnianym urządzeniem jest prodiż elektryczny. Swego czasu, w latach 80 - tych robił furorę, zanim w sklepach pojawiły się elektryczne piekarniki.
Ja swój prodiż dostałam od rodziców, kiedy rozpoczęłam studia. W akademiku nie był zbyt dużo miejsca, więc nawet mini piekarnik odpadał.
Wychodzi z niego najlepsze na świecie mięsko. Przysięgam. Jest tak soczyste i kruche, że dosłownie rozpływa się w ustach. Prodiż służy również do pieczenia ciast, w tym także pizzy, warzyw i zapiekanek. Nadaje się też do przywrócenia świeżości nieco już zeschniętemu pieczywu.